Uwielbiam mewy, za ich lot
I przebiśniegi w mroźną noc
Zapatrzeć się w dal, aż do łez
Powietrzem czystym upić się w środku gór
Co tam gin, co tam rum
Uwielbiam w modzie dobry ton
I nad Pilicą z drewna dom
Obudzić się tam, w cieniu drzew
I słuchać serca, czy już
Pora gwiazd, pora zórz
A Ciebie lubię ot tak za ten cień
Co przez życie za mną chodzi
A Ciebie lubię ot tak za ten blask
W moich snach
Lubię w Tobie spokój, gdy na niebie
Chmurzy się i chmurzy w nas
I lubię z Tobą zgubić się i odnaleźć
A Ciebie lubię ot tak za ten cień
Co przez życie za mną chodzi
A Ciebie lubię ot tak za ten blask
W moich snach
Lubię w Tobie spokój, gdy na niebie
Chmurzy się i chmurzy w nas
I lubię z Tobą zgubić się i odnaleźć
Uwielbiam wierzyć w dobre dni
A z imion - Jerzy - może być
Pocieszać Cię, gdy zdradzi los
I dziwić się, że to tak, jakby dziś
A tu już tyle dni, tyle lat, tyle dni
Już razem tyle lat, tyle dni, tyle lat...
A jeśli kiedykolwiek spotkam Cię
Na rozstaju dróg
To wtedy, właśnie wtedy stanę się
Cała Tobą
I ciałem Twym, i myślą Twą
Pragnieniem, życiem, snem
Złożeniem rąk
Bo na pewno wiem
Życie to sen
Który nie mija
Światło i dźwięk
Ave Maria
A jeśli kiedykolwiek znajdę Cię
Już nie zgubię
To wtedy, wtedy, wtedy z Tobą mnie
Nie skłóci nikt
Porzucę gniew, wypędzę strach
Bez lęku poddam się
W najdalszą dal
Z Tobą odejść chcę
Życie to sen
Który nie mija
Światło i dźwięk
Ave Maria
Życie to sen
Który nie mija
Światło i dźwięk
Ave Maria
Życie to sen...
Kiedy ptak przez sen zawoła
Gdy milkną drzewa
Kto tam w lesie zbiera zioła
Kto w nim tak śpiewa
Kto wschodzący niańczy księżyc
W chmurnych pieleszach
I kto koniom na uprzęży
Zawiesza gwiazdy swe
Cygańska noc
Roztańczona i bosa
Cygańska noc
Z leśnym wiatrem we włosach
Cygańska noc
Co kolczyki z prawdziwych iskier ma
Gdy nad płonącym ogniskiem
Zatańczy z nami może
Nawet księżyc sam
Spotkajmy się tam
Gdzie śpiewać będzie nam
Cygańska letnia noc