Zapisz swoję ulubione piosenki Zdzisława Sośnicka

Imie/ksywa:*

Mail

Komatarz dla przyszłych pokoleń:




Uwielbiam mewy, za ich lot 

I przebiśniegi w mroźną noc
Zapatrzeć się w dal, aż do łez
Powietrzem czystym upić się w środku gór
Co tam gin, co tam rum

Uwielbiam w modzie dobry ton
I nad Pilicą z drewna dom
Obudzić się tam, w cieniu drzew
I słuchać serca, czy już
Pora gwiazd, pora zórz

A Ciebie lubię ot tak za ten cień
Co przez życie za mną chodzi
A Ciebie lubię ot tak za ten blask
W moich snach
Lubię w Tobie spokój, gdy na niebie
Chmurzy się i chmurzy w nas
I lubię z Tobą zgubić się i odnaleźć

A Ciebie lubię ot tak za ten cień
Co przez życie za mną chodzi
A Ciebie lubię ot tak za ten blask
W moich snach
Lubię w Tobie spokój, gdy na niebie
Chmurzy się i chmurzy w nas
I lubię z Tobą zgubić się i odnaleźć

Uwielbiam wierzyć w dobre dni
A z imion - Jerzy - może być
Pocieszać Cię, gdy zdradzi los
I dziwić się, że to tak, jakby dziś
A tu już tyle dni, tyle lat, tyle dni
Już razem tyle lat, tyle dni, tyle lat...









Czas strumieniem wartkim płynie 

I odmienia twarze snów
Nieodmienne jest do dziś jedynie
Co przed nami było tu

Wesołość ptasich gniazd
Od snu ciepły las
I świerszcza śpiew zaklęty
W krzew znajomy
Idący polem dzień
I świt, kiedy cień
Odejście nocy kryje
W mgieł zasłony
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
W powietrzu czystym dzwon
I bzu biały szron
To dom rodzinny
To mój dom

Czas od dawien dawna plącze
Pajęczyny naszych dróg
Choć niejedna droga nam się skończy
Po nas znowu będzie tu

Wesołość ptasich gniazd
Od snu ciepły las
I świerszcza śpiew zaklęty
W krzew znajomy
Idący polem dzień
I świt, kiedy cień
Odejście nocy kryje
W mgieł zasłony
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
W powietrzu czystym dzwon
I bzu biały szron
To dom rodzinny
To mój dom

Bezdroża szumnych traw...









Mają, mają, mają dziś dziewczyny gust i styl 

Byle czego tym dziewczynom już nie wmówi nikt
Samochody, restauracje i dyskretny chłód
A ich chłopcy, jakby wprost z żurnali mód
Całe życie kręci im się tak, jak film
Gdy kochają, to spełniają chłopcom wszystkie sny

A kto się kocha w Tobie, a kto się kocha w Tobie
Jak zagoniony człowiek
Może mieć na miłość czas
Sam powiedz jak
Ze zmęczonych oczu krzesać blask
No powiedz sam
A kto się kocha w Tobie, a kto się kocha w Tobie
Jak zagoniony człowiek
Może mieć na miłość czas
Sam powiedz jak
W zagonionym sercu budzić żar
No powiedz jak, no powiedz sam

Mają, mają, mają dziś dziewczyny, to, co chcą
Tak, jak magnes przyciągają dobro, albo zło
Nocne bary nie są nudne tak, jak dom, czy mąż
W domu gary, wyliczony każdy grosz
Prawda, że czasami niezbyt wierne są
Za wybranym pójdą jednak aż na samo dno

A kto się kocha w Tobie, a kto się kocha w Tobie
Jak zagoniony człowiek
Może mieć na miłość czas
Sam powiedz jak
Ze zmęczonych oczu krzesać blask
No powiedz sam
A kto się kocha w Tobie, a kto się kocha w Tobie
Jak zagoniony człowiek
Może mieć na miłość czas
Sam powiedz jak
W zagonionym sercu budzić żar
No powiedz jak, no powiedz sam

A kto się kocha w Tobie, a kto się kocha w Tobie...