Bronimy drzew - ich prawa do zieleni 

Bronimy rzek, ku którym biegnie las
Bronimy łąk i zaoranej ziemi
I plonu, co z niej wzejdzie jeszcze raz
Jesieni barw i dni jesiennych, które
Kołysze wiatr do zimowego snu
I ciszy, co osiądzie białą chmurą
W zimowych mgieł na śnieżnej bieli pól

Bronimy gniazd, by nigdy nas nie zbudził
O brzasku dnia bezdomnych ptaków krzyk
Bronimy miast i tych zmęczonych ludzi
Co spieszą się jak...
Prócz wielkich spraw, o które świat się spiera
Idei i litery różnych spraw
Wszystkiego, co dostrzega się dopiero
Gdy pali się pod ludzką stopa piach

Bronimy drzew - ich prawa do zieleni
Bronimy rzek, ku którym biegnie las
Bronimy łąk i zaoranej ziemi
I plonu, co z niej wzejdzie jeszcze raz
Jesieni barw i dni jesiennych, które
Kołysze wiatr do zimowego snu
I ciszy, co osiądzie białą chmurą
W zimowych mgieł na śnieżnej bieli pól









Dobra miłość między nami 

Tak delikatna, jak aksamit
Taka piękna, jak witraże
Prowadzi marzeń ogrodami

Wiodą nas jej ślady
W posiwiałe sady
Pól rozległy bezkres
Gdzie nie kłamie serce
Ale już odchodzi
Ten dzień, co ją zrodził
Już go los odmienił
Przysłoniły cienie
Tak bardzo bym chciała
Raz jeszcze usłyszeć
Pulsującą ciszę
Która nas zjednała
Która nas uczyła
Jak przywołać miłość
Jak z jej rąk wywróżyć
Czy zostanie dłużej

Dobra miłość między nami
Czy oprócz Ciebie ktoś ją da mi
Taką czułą, taką wierną
Kto znajdzie perły między łzami

Kto dotykiem dłoni
Każdy lęk przegoni
Znów dziś mi się śniła
Nasza dobra miłość
Ale już odchodzi
Ten dzień, co ją zrodził
Już go los odmienił
Przysłoniły cienie
Tak bardzo bym chciała
Raz jeszcze usłyszeć
Pulsującą ciszę
Która nas zjednała
Która nas uczyła
Jak przywołać miłość
Jak z jej rąk wywróżyć
Czy zostanie dłużej

Jak z jej rąk wywróżyć...