Być, z Tobą sam na sam 

Chcę być z Tobą sam na sam
Ja taki kaprys mam
Czy zechcesz być ze mną sam na sam
A ja Tobie gwarantuję, że nie będzie wcale nudno nam

O, sam na sam
Być tylko sam na sam...

Choć, cichcem się wymkniemy
I razem na dachu usiądziemy
Tam tylko deszcz marcowy o dachówki będzie grał

A ja z Tobą na tym dachu
Sam na sam, na sam, na sam
Księżyc zza chmur, gwiazd srebrnych sznur
Brak mi tych bzdur, brak mi tych bzdur kochanie
Tańczyć razem w deszczu
Sam na sam, na sam, na sam
Jeśli Ci fantazji brak, fantazji brak
Zatańcz razem ze mną tak...

Być z Tobą sam na sam
Chcę być z Tobą sam na sam
Ciągle pełen gości dom
Ja błagam - zrób coś, żeby poszli stąd
Nie chcę przecież wiele
Tylko sam na sam dziś wieczór ze mną bądź

O, sam na sam
Być wreszcie sam na sam
Ja taki kaprys mam
Czy zechcesz być ze mną sam na sam
A ja Tobie gwarantuję, że nie będzie wcale nudno nam

A ja Tobie gwarantuję...

Sam na sam...









Śni mi się sen o dolinie 

Ciągle, niezmiennie - ten sam od lat
Za moim oknem pustynia
Za moim oknem jest dziwny świat

Żyje się życiem na brudno
Życiem tak trudno się cieszyć dziś
Pan Bóg podobno już w grudniu
Zasnął na chwilę i ciągle śpi

Anioł Stróż nie kocha nas
Tak wąski most, tak łatwo z niego spaść
Anioł Stróż nie słucha nas
Gdy odkryć chcesz to, co na sercu masz

Stoi kolejka do raju
Stoi kolejka do nieba bram
Tego czasami wpuszczają
Kto miejsce już zaklepane ma

Nogi mnie niosą do baru
Może się uda obudzić krew
Buty są znów nie do pary
Ludzie na ogół tak samo nie

Anioł Stróż nie kocha nas
Tak wąski most, tak łatwo z niego spaść
Anioł Stróż nie słucha nas
Gdy odkryć chcesz to, co na sercu masz

Deszczowa pora opóźnia się znów
Gorączka budzi się w nas
Siostry ze wschodu wychodzą na łów
Dziś wszystko może się stać
Tysiące oczu ma ta noc
To nie pora na sen
A co ze mną ?
To nie interes jest Twój
Z kim się skończy ta noc

Stoi kolejka do raju
Stoi kolejka do nieba bram
Tego czasami wpuszczają