Ty wiesz, co to ból, i co samotność
Lecz wolisz chować się w swój własny świat
Ja nie mam szans, by się tam dostać lub odejść
I tylko jedno wiem
Nie można czekać na znak
Bo przecież
Czas nas goni, czas nas goni
Dopada z każdym dniem
Czas nas goni, więc nie spóźnijmy się
Czas nas goni, czas nas goni
Tak krótki, krótki jest rok
Czas nas goni, tylko błysk i mrok
Ty wiesz, co to blef, kart nie odkrywasz
Za nimi chowasz się w swój własny świat
Ja nie mam szans, by się tam dostać lub odejść
I tylko jedno wiem
Nie można ciągle czekać na znak
Bo przecież
Czas nas goni, czas nas goni
Dopada z każdym dniem
Czas nas goni, więc nie spóźnijmy się
Czas nas goni, czas nas goni
Tak krótki, krótki jest rok
Czas nas goni, tylko błysk i mrok
Ta krótka chwila może być tą
Gdy trzeba zrobić ten krok
Spóźnić się raz, to jak sto razy iść
Więc nie czekajmy już dłużej
Odnajdźmy siebie dziś
Czas nas goni, czas nas goni
Tak krótki, krótki jest rok
Czas nas goni, tylko błysk i mrok
Czas nas goni, czas nas goni
Dopada z każdym dniem
Czas nas goni, więc nie spóźnijmy się
Czas nas goni, czas nas goni
Cisza,
Beznamiętna cisza
Jakby martwe napisy
W którymś z miast
Gdzie dawno
Nie ma już nikogo
Kto by je umiał odczytać
Cisza,
Gna liście niemy wiatr
Blady stróż zamiata wspomnienia
Miłość,
To po niej płacze cisza
Kogo teraz usypiać, z kim się bać
Gdy Twe serce
Jak wielkie skrzydło ptaka
Łopocze i do lotu się rwie
Więc wzbijasz się w gwiezdną noc
Do gwiazd
W marzeń Twych świat
I wyżej, wyżej tam gdzie
Cisza,
Wielka gwiezdna cisza
Krzyczy prawdę, że wszystko
Zabrał czas
Wkoło życie
Zachwyca Cię i zwodzi
Że zawsze będzie, jak dziś
Szum ludzi, zwykły smak dni
Mój głos
Magnez Twych trosk
Lecz wiedz, że wokół nas się czai
Cisza,
Bezlitosna cisza
Czy potrafisz
W ciszy
Odejść w nią
Znowu w dłoni mam cały mój świat
Jesteś Ty w nim, a tuż obok ja
Ciało moje przytulasz do ust
Ja ze szczęścia chcę liczyć do stu
W duszy mej jest radość i lęk
Porzuć myśli złe, choć tu i przytul mnie
Sama dobrze już wiem, wiesz i Ty
Że choć czasem są te szare dni
Nic nie może już rozdzielić nas
Kochanie zamknij drzwi i odlećmy do gwiazd
I tylko czasem ktoś zapyta mnie
Czy wierzę w to
Może to sen?
I tylko czasem ktoś zapyta mnie
Czy wierzę w to
Nie, to nie sen
Znowu w dłoni mam cały mój świat
Choć to dziwne zupełnie bez wad
A w nim jesteś niebem i piekłem, jak nikt
A tak, Ty potrafisz taki naprawdę być
Wszystko to ma swe miejsce i czas
Porzuć myśli złe, choć tu i przytul mnie
Sama dobrze już wiem, wiesz i Ty
Jak ważne są te jasne dni
Bicie serca, co dźwięczy i gra
Kochanie, zróbmy coś, by zostało już tak
I tylko czasem ktoś zapyta mnie
Czy wierzę w to
Może to sen?
I tylko czasem ktoś zapyta mnie
Czy wierzę w to
Nie, to nie sen