Na nudę i lęk 

Na życie za ciasne
Na lata we mgle
Ja jestem lekarstwem
Taką mam misję
I myślę, że mam spore szanse
Chodź, ze mną chodź
Daj rękę, jakbyś szedł na tańce

Hej, uwierz mi, że dobre wibracje
Już płyną jak śpiew
I tylko one mają rację
Na skrzydłach nocy
Ocalę Cię dla lepszych godzin
To jest Twój czas
Nie przegap go, on już nadchodzi

Daj zaczarować się - daję Ci wiarę
Spal to, co w Tobie jest
Małe i szare
Daj zaczarować się - w słodkiej godzinie
Nie działaj sobie wbrew - ze mną nie zginiesz

Dzień podły jak kac
Nie wróci już więcej
Daj, siebie mi daj
Podaruj mi tęczę
Ufaj kochanie
Samotność nie jest przeznaczeniem
Licz, na mnie licz
A Twoja klęska się odmieni

Daj zaczarować się - daję Ci wiarę
Spal to, co w Tobie jest
Małe i szare
Daj zaczarować się - w słodkiej godzinie
Nie działaj sobie wbrew - ze mną nie zginiesz

Daj zaczarować się...









Żal rośnie jak las - sto lat 

Lodowce płoną jeszcze w nas
Choć zachwyt już przeminął
Spójrz - miłość to byłam ja
To, co ma w pieśni kiedyś żyć
To w życiu musi zginąć

Cinema, bo cinema
Podróż przez śmiech i płacz
Do pustych brzegów smutku
Cinema - spłoszony rytm dnia
Daje go Pantarej, już mniej

Więc, przekreśl to "więc"i już
Co łatwo przyszło musi iść
Namiętność jest jak Wena
Spójrz - wątek się rwie jak nić
A może tamto prawdą jest
A nas po prostu nie ma

Cinema, bo cinema
Podróż przez śmiech i płacz
Do pustych brzegów smutku
Cinema - spłoszony rytm dnia
Daje go Pantarej, już mniej