Na nudę i lęk 

Na życie za ciasne
Na lata we mgle
Ja jestem lekarstwem
Taką mam misję
I myślę, że mam spore szanse
Chodź, ze mną chodź
Daj rękę, jakbyś szedł na tańce

Hej, uwierz mi, że dobre wibracje
Już płyną jak śpiew
I tylko one mają rację
Na skrzydłach nocy
Ocalę Cię dla lepszych godzin
To jest Twój czas
Nie przegap go, on już nadchodzi

Daj zaczarować się - daję Ci wiarę
Spal to, co w Tobie jest
Małe i szare
Daj zaczarować się - w słodkiej godzinie
Nie działaj sobie wbrew - ze mną nie zginiesz

Dzień podły jak kac
Nie wróci już więcej
Daj, siebie mi daj
Podaruj mi tęczę
Ufaj kochanie
Samotność nie jest przeznaczeniem
Licz, na mnie licz
A Twoja klęska się odmieni

Daj zaczarować się - daję Ci wiarę
Spal to, co w Tobie jest
Małe i szare
Daj zaczarować się - w słodkiej godzinie
Nie działaj sobie wbrew - ze mną nie zginiesz

Daj zaczarować się...









Czas strumieniem wartkim płynie 

I odmienia twarze snów
Nieodmienne jest do dziś jedynie
Co przed nami było tu

Wesołość ptasich gniazd
Od snu ciepły las
I świerszcza śpiew zaklęty
W krzew znajomy
Idący polem dzień
I świt, kiedy cień
Odejście nocy kryje
W mgieł zasłony
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
W powietrzu czystym dzwon
I bzu biały szron
To dom rodzinny
To mój dom

Czas od dawien dawna plącze
Pajęczyny naszych dróg
Choć niejedna droga nam się skończy
Po nas znowu będzie tu

Wesołość ptasich gniazd
Od snu ciepły las
I świerszcza śpiew zaklęty
W krzew znajomy
Idący polem dzień
I świt, kiedy cień
Odejście nocy kryje
W mgieł zasłony
Bezdroża szumnych traw
Niezmienność wśród malw
Gdy barwą kryją ściany pobielane
W powietrzu czystym dzwon
I bzu biały szron
To dom rodzinny
To mój dom

Bezdroża szumnych traw...