Jabłko i grzech - tak musi być,
wojna i śmiech zaraz po nich...
Zieleń i brąz, płomień i dym,
żebrak i król w koronie...
Słońce i grad, po nocy dzień,
światło i mrok ramię w ramię,
szampan i gaz, po życiu sen
i nic ci już nie ostanie...
Daj mi dłoń, tak daleko port...
Gdzie dziś dom, gdzie ulica słońc?
Aleją gwiazd, aleją gwiazd biegniemy, Bóg drogę zna,
pod niebem gwiazd, pod niebem gwiazd żyjemy, a każdy sam.
/ w s t a w k a /
I potem tak: luz, potem blues,
duch, potem pąk - zawsze razem
zachód i wschód, wiatr oraz mróz
anioł i stróż idą w parze...
Jabłko i grzech - tak musi być,
wojna i śmiech zaraz po nich...
Zieleń i brąz, płomień i dym,
żebrak i król w koronie...
Daj mi dłoń, tak daleko port,
gdzie dziś dom, gdzie ulica słońc.
Aleją gwiazd, aleją gwiazd biegniemy, Bóg drogę zna, }
pod niebem gwiazd, pod niebem gwiazd żyjemy, a każdy sam.} / x 2
/ w s t a w k a /
Aleją gwiazd, aleją gwiazd biegniemy, }
pod niebem gwiazd, pod niebem gwiazd żyjemy...} / do wyciszenia
Czy to warto
Nie wiem, czy to warto
Wciąż być taką hardą
Dumną być jak paw
Jestem sama
Tak, jak pragnie mama
Młoda - stara panna
Której szczęścia brak
Jestem inna
Sama sobie winna
Ładna, ale zimna
Bez najmniejszych szans
A ja też bym chciała mieć
Kogoś, kto by kochał mnie, jak nikt
Kogoś, kto by znalazł klucz
Och, i do serca i do ust
Już dziś
O, czy to warto
Taką być upartą
Zostać białą kartą
Którą zniszczy czas
Jestem sama
Tak, jak pragnie mama
Młoda - stara panna
Której szczęścia brak
A ja też bym chciała mieć
Kogoś, kto by kochał mnie, jak nikt
Kogoś, kto by znalazł klucz
Och, i do serca i do ust
Już dziś
O, czy to warto
Nie wiem, czy to warto
Wciąż być taką hardą
Dumną być jak paw
Jestem inna...
Ładna, ale zimna...
Bez najmniejszych szans
Czy to warto...
Zostać białą kartą, którą zniszczy czas
Jestem sama, młoda - stara panna
Której szczęścia brak