W lunaparku pełnym fałszywych gwiazd 

Zgadujemy, co może spotkać nas
A cygańskie lato odurza i woła
Tak jak miłość, skoro przyszedł jej czas

Z kryształowej kuli, dłoni i kart
Próbujemy w całość złożyć ten świat
Od tej gorzkiej prawdy nas odwieść nie zdoła
Żadna wróżba, tajemny losu znak

Co ma być
To i będzie
Tak, czy owak zdarzy się
Podły los
Wielkie szczęście
Dobre, złe
Dobre, złe
Co ma być

W lunaparku światła pogasły już
I złodziejski księżyca błysnął nóż
A cygańskie lato przemija jak wszystko
Niespełnione, nieodgadnione, cóż...

Co ma być
To i będzie
Tak, czy owak zdarzy się
Podły los
Wielkie szczęście
Dobre, złe
Dobre, złe
Co ma być

Co ma być
To i będzie
Tak, czy owak zdarzy się
Dobry los
Wielkie szczęście
Dobre, złe
Dobre, złe

Co ma być...









Kiedy ptak przez sen zawoła 

Gdy milkną drzewa
Kto tam w lesie zbiera zioła
Kto w nim tak śpiewa
Kto wschodzący niańczy księżyc
W chmurnych pieleszach
I kto koniom na uprzęży
Zawiesza gwiazdy swe

Cygańska noc
Roztańczona i bosa
Cygańska noc
Z leśnym wiatrem we włosach
Cygańska noc
Co kolczyki z prawdziwych iskier ma
Gdy nad płonącym ogniskiem
Zatańczy z nami może
Nawet księżyc sam
Spotkajmy się tam
Gdzie śpiewać będzie nam
Cygańska letnia noc